Powrót do góry

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
Zapraszamy do odwiedzania naszej strony internetowej SP nr 24.

Szkoła Podstawowa nr 24 z Oddziałami Dwujęzycznymi

im.2 Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w Białymstoku

Publiczne Gimnazjum nr 9

5 i 6 lutego 2019 r. uczniowie wszystkich klas III gimnazjum mieli ogromną przyjemność uczestniczyć jako widzowie w spektaklu „Montecchi i Capuleti” w reżyserii Rusłana Kudaszowa opartego na motywach „Romea i Julii” W. Shakespeare’a. Twórcy przedstawienia (Andrej Zaporożskij, Władimir Byczkowski oraz Maria Żynel) wraz z aktorami w zupełnie nowy sposób opowiedzieli starą, znaną wszystkim historię miłości. Zadowalając się pojedynczymi słowami, hasłami, imionami pozostawili więcej miejsca na gesty, emocje, uczucia. Miłość, nienawiść, przyjaźń i tęsknota towarzyszyły widzom i aktorom w każdej scenie 90-minutowei historii.

Oddajmy teraz głos młodym obserwatorom, którzy w ciszy i skupieniu obejrzeli świetną propozycję BTL-u.

„Moją uwagę przykuła niesamowita scenografia. Wszystko opierało się na konstrukcji z metalowych odcinków połączonych ze sobą. Doczepiono do nich żyłki, które pomagały przedstawiającym w przemieszczaniu rekwizytów. W wybranych scenach spuszczane były na nich duże płaszczyzny przezroczystego plastiku. Symbolizować to miało podział między rodami.”

„Podczas sztuki szczególnie przyjrzałam się sposobowi wypowiadania się aktorów. Chociaż mówili tylko imiona czy nazwiska albo proste partykuły „tak”, „nie”, dokładnie było słychać i widać, jakimi uczuciami darzyli się nawzajem. Oba rody się nienawidziły, Romeo i Julia się kochali, a Merkucjo i Benwolio byli najlepszymi przyjaciółmi. Dowiedzieliśmy się tego tylko z gestów aktorów, mimiki ich twarzy oraz tonu głosu.”

„Inscenizacji wtórowała orkiestra symfoniczna. Wszystkie utwory były grane przez instrument prowadzący (głównie klawesyn, flet boczny, flet prosty oraz skrzypce) a także akompaniujące (rogi, bębny, dzwonki i wszystkie instrumenty smyczkowe). Całość tworzyła niesamowity nastrój.”

„Bardzo spodobała mi się śmierć, którą grała Magdalena Dąbrowska. Jej kostium, składający się z fioletowych welonów i białej maski idealnie komponował się z mową ciała. Postać nie tylko przerażała, ale i budziła niepokój, stanowiła pewną tajemnicę.”

„Świetnie swoją rolę odegrała Izabela Maria Wilczewska – odtwórczyni roli Marty, opiekunki Julii. Stała się zabawnym elementem całego występu. Szczególnie rozbawiła mnie scena wieszania prania.”

„Zaczepione na sznurkach kostiumy wraz z grą świateł budziły niepokój, a czasem nawet strach. Dzięki nim scena balu wyglądała niesamowicie. Świetne okazało się wykorzystanie nielicznych rekwizytów (pleksa, kubeł z farbą, którą śmierć naznaczała tych, co umarli, czerwona nitka łącząca zakochanych).”

„Podsumowując, czy „Montecchi i Capuleti” zachwyca, bawi, przeraża i wzrusza? Tak. Czy warto ten spektakl obejrzeć? Tak. Sztukę tę polecam wszystkim, którzy wcześniej przeczytali tragedię Shakespeare’a. Tylko takie osoby będą w stanie zauważyć misterną pracę reżysera oraz odczytać ukrytą symbolikę.”

Na przedstawieniu była, prace uczniów oceniła i najciekawsze elementy recenzji wybrała Bożenna Pisanko. LEKCJĘ TEATRU MŁODZIEŻ NASZEJ SZKOŁY ZALICZYŁA NA 6+.

Copyright © 2019 Norbert Toruński Rights Reserved.